Fotografowanie potraw z menu

Fotografowanie potraw z menu

Zdjęcia jedzenia otaczają nas na co dzień, bo gdziekolwiek pójdziemy zjeść - bardzo często mamy możliwość sprawdzenia tzw. dania poglądowego. Jednak bardzo rzadko zdajemy sobie sprawę z tego, ile pracy kosztowało przygotowanie takiej fotografii. Żyjemy w czasach, gdy wystarczy jedno pstryknięcie na talerz, szybka obróbka filtrami Instagrama i już wydaje nam się, że o robieniu zdjęć jedzeniu wiemy już wszystko. Cały proces jest jednak o wiele bardziej skomplikowany, a podczas kulinarnych sesji bierze udział wiele zaangażowanych ludzi.

Jak to wygląda?

Zacznijmy może od etapu przygotowań. Jak wygląda typowy dzień stylisty? Rzadko fotograf pracuje sam nad zleceniem, zazwyczaj prosi o pomoc stylistę - tak, stylistę od jedzenia. Taki stylista, po zapoznaniu się ze zleceniem, wstaje wcześnie rano i udaje się w poszukiwania najładniejszych produktów, jakie tylko będzie w stanie znaleźć. Takie poszukiwania mogą trwać nawet kilka dni, zwłaszcza, jeśli potrawa jest wymyślna i wymaga składników, które trudno dostać poza sezonem. Byliście świadomi takiego problemu? Sam fakt kupienia idealnego produktu również nie gwarantuje sukcesu - trzeba go jeszcze dowieźć na miejsce sesji. A przewóz jedzenia też do najłatwiejszych nie należy... dlatego styliści jedzenia noszą ze sobą mnóstwo dziwnych pojemników, zabezpieczeń czy nawet samochodowych lodówek, żeby jedzeniu się nic nie stało. I traktują to zadanie ze śmiertelną powagą.

Casting

Być może to śmiesznie brzmi, ale często kupuje się warzywa czy owoce z różnych źródeł, a potem robi się ich casting. Na przykład, lepiej kupić lekko niedojrzałe warzywo czy owoc, bo po rozkrojeniu nie będzie się odginać, a to, co niedojrzałe, można bez problemu zabarwić. Powiedzmy, że musimy zrobić zdjęcie hamburgerom - przez selekcję będą przechodziły również bułki, upieczone już burgery i każdy plasterek warzywa, kropla sosu czy sposób, w jaki roztapia się ser. Zapewne nigdy nie myśleliście o takich szczegółach zajadając się hamburgerem, prawda?

Układanie jedzenia

Zorganizowanie domowego studia fotograficznego to pestka przy ułożeniu idealnego hamburgera. Trzeba się wiele nagimnastykować, by wszystko się odpowiednio trzymało, wyglądało na świeże i smaczne. Często dużą rolę w składaniu jedzenia biorą produkty, których raczej byśmy do ust nie wzięli - jak szpileczki czy plastelina. Tutaj liczy się efekt, a nie smak. Jeśli zatem wydaje wam się, że jedzenie na fotografiach uchwycono w przypadkowych pozach - jesteście w ogromnym błędzie!

Na stronie znajdziesz wiele informacji na temat techniki fotografowania oraz poradnik na temat fotografii reklamowej. 

ul. Grabiszyńska 240, Wrocław

802 546 985

kontakt@wroclot.pl