Dolina Bobru - takiego opisu się nie spodziewasz

Dolina Bobru – takiego opisu się nie spodziewasz

Zdarzyło się raz, w dzień wolny od pracy, że było 100% chęci wyjazdu poza miasto. Wiadomo, niepełnoletni praw wyborczych nie mają, wniosek przeszedł więc jednomyślnie.

Prujemy więc naszą Kijanką przez polskie bezdroża, gdzieniegdzie szalejąc 50km/h. Trasa Wrocław – Jelenia Góra obfituje w genialne widoki, niczym stragany górali z Poronina sprzedających oscypki na wylotówce z Krakowa w stronę Zakopanego. Przejazd przez Jelenią to spory akt odwagi, nowy system sygnalizacji świetlnej łapie na żółtym, co rozsądniejsi wolą się więc nie ruszać nawet na zielonym.

Zajeżdzamy bryką pod schronisko, cytując w duchu klasyka „jadę Jelczem poprzez knieje, silnik ryczy, silnik grzeje”, na jedynce. Perła Zachodu przeżywa oblężenie niczym ostatni rzut taniej pościeli w Lidlu. Co bardziej doświadczone sztuki pomykają z frytkami czy grillowaną w mikrofalówce kiełbasą spod lady.

Wbijamy na ścieżkę z lewej i dawaj wyprzedzać co wolniejszych. Zatorem okazuje się rodzina, którą łatwiej przeskoczyć niż obejść, Sara rozważa wspinaczkę. Lezie to, kłapie ozorem, a chipsy majestatycznie spadają na obfty biust ulokowany gdzieś w okolicach pasa. Kurtka w którą jakimś cudem udało się wbić niebezpiecznie trzeszczy przy każdym głębszym oddechu. Oddalamy się pospiesznie bojąc się wybuchu, w końcu przed nami strome podejście.

Ubabrani po kolana w błocie stajemy na rozdrożu dróg, tj. dotarliśmy pod Castoramę. I tu konsternacja: iść w stronę tesco, czy raczej pociskać w kierunku Biedronki. Wybieramy trzecią opcję – lecimy na azymut, znaczy się na tą górę, co to się za blokami gdzieś schowała była. Gubimy się w gąszczu uliczek rodem z „Ojca Mateusza”, tylko gdzie ten ksiądz na rowerze jadący z pomocą ? Zamiast niego spotykamy parkę na spacerze. Widać, że to ich nie pierwszy raz jeśli chodzi o pytania, próbują więc czmychnąć. Ale nieeee..hola hola, widzę, że Adaś planuje w lewo, zachodzę więc od prawej dla zmyłki i się chłopak gubi. Walę prosto z mostu: dzie droga na tą górę, e ? – dostosowując poziom pytania do wyglądu potencjalnego przewodnika. Jaką K***a górę ? – pyta piękną polszczyzną. No tą, na horyzoncie ! Widzę, że Adaś coś nie tego, czerwony się robi, znaczy, że styki przestaną odbierać i się chłopina pogubi całkowicie. Uderzam więc do młodej, na oko 20, ale widać, że „Twoja twarz brzmi znajomo” odcisnęła swe piętno, więc tak z daleka to jednak +30. Tu góry nie ma – mówi. No jak nie ma, jak na horyzoncie widać, że jednak jest – nie daję za wygraną.

Od dziecka tu mieszkam, nie ma ! – mówi Młoda, po czym truchta jak gejsza w tych swoich szpilach z lateksu, nawet za bardzo się w błoto nie zapadając..

 

_______PRZEWODNIKI___________________________________________________________________

Lecisz na wakacje ? Zaczerpnij informacji z najlepszego źródła:

– Książki i przewodniki od Wydawnictwa Bezdroża (KLIK) – Książki, przewodniki i mapy z 10% rabatem (przeczytaj o tym jak uzyskać rabat) od Wydawnictwa Geograf (KLIK)

– Książki od Wydawnictwa Bernardinum (KLIK) _______NOCLEGI_______________________________________________________________________

– Skorzystaj z naszego linka, a otrzymasz 35 USD zniżki na rezerwację noclegów w TravelPony

– Skorzystaj z naszego linka, a otrzymasz 74 PLN zniżki na rezerwację noclegów w airbnb