Piątek z humorem

Piątek z humorem

Narodziła się niedawno, nowa, świecka, Tradycja (kojarzycie scenę z Misia ?), kącik melomana w pracy. Co piątek zatem słuchawki rozbrzmiewają pulsującym rytmem.

Nie o tym jednak chciałam pisać. Przeżyłam dziś przygodę życia, serio. Sprawcą owej przygody, mojej i innych współpodróżnych, był tramwaj numer 33, w kierunku Stadionu Olimpijskiego. Matko, jakie on ma kształty ! I ten kolor, ni to błękit, ni to turkus, ni to granat nieba zwiastujący nadejście długo wyczekiwanej burzy – taki letni deszcz, co to zacina 70km/h i napełnia wodą basen śródmiejski.

Wciskasz przycisk i przenosisz się do Narnii. Nawet wejście, przez tych ludzi co to stoją jak kołki na środku zamiast ustąpić miejsca, to przecież przechodzenie przez tą cholerną szafę ! Usadowiona gdzieś pod oknem, skutecznie podtrzymywana z jednej strony przez studentkę namiętnie opowiadającą swe przygody koleżance, a przystojnym młodzieńcem koło 70tki, wypatruję legendarnego Aslana.

Nim przyjdzie mi go zobaczyć, tramwaj rusza, a my zaczynamy taniec łabędzi. Wiadomo bowiem, iż rusza z impetem byśmy mogli zacieśniać międzyludzkie więzi. Lecimy więc to na lewą, to na prawą stronę, poznając wszystkich współpasażerów. Jeżeli dobrze wycelujemy z odbiciem w progu, możemy zobaczyć tych z przodu. Zabawa przednia ! Chodakowska wymięka już na pierwszym zakręcie gdy próbujemy utrzymać równowagę i nie wypaść przez szybę.

Podróż między domem, a miejscem pracy zajmuje mi kilkanaście minut, po chwili więc zaczynają do mnie docierać miejskie legendy – podobno ktoś stoi na środku, bez punktu podparcia w postaci poziomo wyciągniętych rąk, kurczowo zaciśniętych na czymkolwiek…i nie upada.

Pluję więc wczorajszym śniadaniem na myśl o takim balansie na krawędzi i poddaję w wątpliwość ludzką głupotę. Starsza babuleńka jednak kiwa głową z aprobatą i mówi, że w młodości udało jej się tak przejechać. Na samą myśl włosy stanęły jej dęba, te pod nosem też.

Zażenowana próbuję więc wysiadać, i napotykam przeszkody: najpierw studenci, bo budka z bułkami stoi niedaleko i nie ma jeszcze kolejki, lecą więc zakupić swój obiad za złoty pisiont; następnie staruszka z laską, która skutecznie blokuje wyjście nie mogąc dojść do ładu ze swoimi kończynami, balansuje na granicy życia i śmierci aż ktoś wynosi ją z pojazdu na rękach. Wiwaty, kwiaty i góralska muzyka, obwieszcza bohaterowi wdzięczność narodu – w podzięce dostaje chleb, sól i kiepce.

W końcu i ja wysiadam…chmury rozstępują się na boki, promienie Słońca oświetlają mą majestatyczną postać….za sterami wechikułu siedzi Aslan.

 

_______PRZEWODNIKI___________________________________________________________________

Lecisz na wakacje ? Zaczerpnij informacji z najlepszego źródła:

– Książki i przewodniki od Wydawnictwa Bezdroża (KLIK)

– Książki, przewodniki i mapy z 10% rabatem (przeczytaj o tym jak uzyskać rabat) od Wydawnictwa Geograf (KLIK)

– Książki od Wydawnictwa Bernardinum (KLIK) _______NOCLEGI_______________________________________________________________________

– Skorzystaj z naszego linka, a otrzymasz 35 USD zniżki na rezerwację noclegów w TravelPony

– Skorzystaj z naszego linka, a otrzymasz 94 PLN zniżki na rezerwację noclegów w airbnb