Praca czy podróż ? Czyli czym zajmują się polscy blogerzy

Praca czy podróż ? Czyli czym zajmują się polscy blogerzy

O tym jak pracować, by udało się oszczędzić…lub jak oszczędzać, by udało się podróżować, powstało wiele wpisów. Każdy ma swoje pomysły na odłożenie pieniędzy na dłuższy lub krótszy wyjazd.

Kilkudziesięciu blogerów z całej Polski (I świata), odpowiedziało mi na pytanie – Czym się zajmujesz ?
Co wynikło z ich odpowiedzi ? Zajrzyjcie do galerii I poczytajcie niesamowite historie ludzi, którzy rzucili wszystko I wyjechali, ludzi, którzy pracują na wysokich stanowiskach I łączą pracę z pasją, ludzi, którzy nie wyglądają jakby zajmowali się tym, czym się zajmują oraz rodzynka, który chodzi do gimnazjum.

Gwarantuję Wam niesamowitą dawkę energii – od pierwszej, do ostatniej osoby… a odpowiedzi przyszło tak dużo, że musiałam podzielić je na dwa wpisy 🙂

  1. Agnieszka Malonik, wkrainieteczy.wordpress.com
    Agnieszka Malonik

    wkrainieteczy.wordpress.com

    Ja jestem kolejnym korpoludziem na etacie 😉 Jestem dyrektorem zakupów, tego dziwnego działu, który wydaje firmowe pieniądze – a w zasadzie zastanawia się jak ich wydać mniej 😉
    Moja praca wiąże się z podróżami, jednak nie tak często i nie zawsze tam, gdzie bym sobie życzyła. Dlatego też mój blog (Blondynka w Krainie Tęczy) poświęcony jest jest głównie podróżom prywatnym, głównie po RPA, bo na tym kraju z racji pobytu chciałam się skoncentrować.
    Do RPA trafiłam przypadkiem – w ramach rozwoju kariery, zostałam tu po prostu przeniesiona, i już zostałam. Poznałam tu swojego męża i nie bardzo chciało nam się zaczynać swoje życie gdzie indziej. Ale mimo, że mój mąż to domator, nie straciłam zacięcia do podróży i wszędzie go ze sobą ciągam 😉

  2. Aśka i Sławek, podrozepoeuropie.pl

    podrozepoeuropie.pl

    podrozepoeuropie.pl


    My oboje pracujemy przy wytwarzaniu oprogramowania w niedużej firmie – w której duża część zespołu pracuje zdalnie. Sami od wielu lat staramy się pracować głównie zdalnie, oczywiście nie licząc spotkań projektowych czy wizyt u klientów.
    Jak to wpływa na nasze podróże? Wręcz idealnie! Pozwala nam to na bardzo częste wyjazdy, podczas których możemy część czasu pracować, a część poświęcać naszej pasji. Często lepiej jest nam pojechać na kilka dni dłużej do jakiegoś miejsca, żeby mieć czas aby codziennie kilka godzin popracować.
    Możemy tez pracować w pociągu, w samolocie, często pracujemy w nietypowych godzinach i w weekendy, żeby w tygodniu mieć wolne. Gdyby nie nasza praca i specyfika wytwarzania oprogramowania – było by nam ciężko jeździć tak często jak robimy to teraz. A z drugiej strony wyjazdy dodają nam energii i jesteśmy bardziej wydajni niż wcześniej, nim odkryliśmy w sobie pasję do podróżowania. Wyjazdy napędzają nas w pozytywny sposób.

  3. Bartłomiej Sembol, praktycznypodroznik.pl

    praktycznypodroznik.pl

    praktycznypodroznik.pl

    Nazywam się Bartłomiej Sembol. Prowadzę blog praktycznypodroznik.pl. Pracuje w szkole podstawowej, jako nauczyciel. Pensum godzinowe oraz dogodny rozkład dni wolnych od zajęć dydaktycznych wyśmienicie komponuje się z moją podróżniczą pasją. Ferie zimowe, tradycyjnie już, spędzam w Portugalii, błogi okres dwumiesięcznych wakacji przeznaczam na większe wyprawy. Płatne wakacje to doskonałe rozwiązanie dla podróżnika. Niestety, nauczycielem jestem w Polsce, więc i wypłatę mam polską. W związku z tym niedawno podjąłem etat taksówkarza.
    Praca w szkole daje mi satysfakcję, realizację (mam nadzieję) powołania. Dzieciaki to niesamowite istoty, najszczersze na świecie, dopiero zaczynają  zarażać się wirusami nowoczesności. W ramach moich zajęć dydaktycznych prowadzę koło „Mały podróżnik”. Staram się prezentować treści pobudzające wyobraźnie maluchów i kształtowanie w nich chęci poznawania świata, innych kultur, języków …
    Korporacja taksówkarska, w której pracuje, zajmuje się obsługą podróżnych z wrocławskiego terminalu lotniczego, więc i ona nie jest oderwana od tematyki podróżniczej.

  4. Ewa Mielczarek, evitravel.pl

    evitravel.pl

    evitravel.pl

    Prowadzę bloga Kto podróżuje ten żyje dwa razy (www.evitravel.pl) i zarówno w czasie pracy jak i poza nią zajmuje się podróżami, bowiem pracuję w branży turystycznej. Najpierw związałam się z turystyką biznesową i dzięki wyjazdom z grupami zakochałam się m.in. w Azji Południowo-Wschodniej, do której nie wiem kiedy bym się wybrała, gdyby nie praca. Od pewnego czasu pozostając w branży turystycznej zgłębiam tajniki marketingu i reklamy. Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie, by moja praca nie była związana z moją pasją 🙂

  5. Ewelina i Marco, oneway2freedom.com

    oneway2freedom.com

    oneway2freedom.com

    Blog powstał w lipcu 2015 roku z myślą o relacjowaniu naszej przygody po Ameryce Południowej. Teraz to już ogromna pasja i satysfakcja z tego, co robimy.
    Marco na wyjazd odkładał 3 lata, ja (Ewelina) dokładnie rok. Pracowałam u Giorgio Armanii w Wenecji i włoskim banku. Jedno z nas totalnie uwolniło się od korporacji, nadgodzin, biznesowych wyjazdów, stresu i szalonej szefowej. Marco próbował rzucić pracę, ale bez skutku. Zadziałało w odwrotną stronę – zaproponowano mu pracę zdalną. Pracuje jako programista maszyn, na dobrą sprawę może pracować z każdego zakątka świata. Jego praca jest obecnie naszym miesięcznym, stałym zastrzykiem gotówki, co zresztą jest dużym plusem. Ja póki co pracuję nad blogiem i przyciągnięciem stałych czytelników, ale oprócz tego jest kolejny plan. W najbliższym czasie chcemy się zatrzymać w jednym z krajów Ameryki Południowej na dłużej, gdzie będę mogła pracować jako nauczyciel języka angielskiego bądź rozpocząć zdalne tłumaczenia tekstów polsko-włosko-angielskich. Ponadto, mamy w zanadrzu też opcję wolontariatu Work Away w zamian za wyżywienie i zakwaterowanie. Z pewnością nasza podróż przyniesie jeszcze dużo możliwości rozwoju, ciekawych projektów, które wspomogą nasz budżet :-). P.S. do podróżowania nawet dookoła świata nie potrzeba milionów, a odwagi i przełamania wielu barier! Trzymamy kciuki za tych, którzy ciągle się wahają…zróbcie coś wyjątkowego w 2016 roku!

  6. Kamila Napora, mywanderlust.pl

    mywanderlust.pl

    mywanderlust.pl

    Kiedy mówię czym się zajmuję zawodowo pojawiają się kpiące uśmieszki lub pełne powątpiewania spojrzenia. A moja praca jest naprawdę normalna, jak każda inna, z tym że dla wielu wydaje się całkiem absurdalna. Na codzień zajmuję się rozkładem jazdy pociągów u jednego z regionalnych przewoźników. Dbam o to, aby zgadzała się papierologia; pilnuję, żeby przy okazji świąt i długich weekendów nie zabrakło składów na stacjach i aby niektóre połączenia miały więcej wagonów; uzgadniam ruch pociągów przy okazji remontów itp itd. Jeśli lecieliście do/z Modlina i korzystaliście z opcji pociąg+autobus to też moja działka. Może Wam się taka praca wydawać nudna, ale ja ją uwielbiam, a rozwikływanie pociągowych puzzli to dla mnie czysta przyjemność! A dodatkowo ogromna zniżka na pociągi w Polsce i raz w roku darmowe bilety w Europie bardzo pomagają w podróżach!

  7. Karolina Kulawik, oopssidedown.com

    oopssidedown.com

    oopssidedown.com

    Aktualnie mieszkam w Warszawie i pracuję na etacie jako koordynator projektu w agencji interaktywnej – dla niewtajemniczonych: jest to agencja reklamowa skupiająca się na działaniach digitalowych. Wcześniej przez 3 lata pracowałam w PR, a jeszcze wcześniej, na studiach, w National Geographic. Studiowałam dziennikarstwo więc wiązałam swoją przyszłość stricte z tym zawodem, ale przez przypadek przeszłam na tzw. ciemną stronę mocy 😉 i spodobało mi się na tyle, że postanowiłam zostać. Kreatywnie wyżywam się natomiast na swoim blogu „OOPS!sidedown” (www.oopssidedown.com), a w (dalekiej) przyszłości chciałabym –  przynajmniej po części – utrzymywać się z kręcenia filmów podróżniczych. Ten rok, jak i następne lata, planujemy w całości poświęcić pracy nad warsztatem i kompletowaniu sprzętu na miarę możliwości, który pozwoli nam tworzyć materiały jeszcze lepszej jakości niż dotychczas.
    Mając do dyspozycji zaledwie 20 dni urlopu w ciągu roku, staram się podróżować przede wszystkim około weekendowo, wykorzystywać święta i dni wolne, a pozostałe dni urlopowe przeznaczać na dłuższe i bardziej wymagające wyjazdy. Nie jest to proste w momencie kiedy ciągle chciałoby się „więcej i więcej”, ale grunt to cieszyć się z tego co mamy obecnie i pracować nad tym, aby było jeszcze lepiej!

  8. Kuba Zygmunt, sadeckiwloczykij.eu

    sadeckiwloczykij.eu

    sadeckiwloczykij.eu

    Jak na włóczykija przystało, żadna stała praca się mnie jeszcze nie utrzymała. Przez cały okres studiów radziłem sobie jak mogłem. Stypendia naukowe, granty wyjazdowe (na podróże rzecz jasna, choć oficjalnie mogło brzmieć inaczej), statystowanie i granie w serialu (nie pytajcie o szczegóły) i roznoszenie korespondencji handlowej. Po skończonej geologii, życie podróżnika trochę uległo zmianom. Chociaż kolejny kierunek studiów – rosjoznawstwo – jest na liście obowiązków, a zniżka 51% na transport jest jak miód na serce, to zdecydowany prym wiedzie zawód prywatnego nauczyciela angielskiego i rosyjskiego. W Krakowie oraz na wsi, gdzie jak listonosz uciekam przed psami biegając od domu do domu po polach późnym zimowym wieczorem. To jeszcze nie koniec. Od kilku lat w moim sercu absolutnie pierwszym zawodem jest bycie kierownikiem i wychowawcą na obozach wakacyjnych i zimowiskach. Dla mnie idealne połączenie podróży i pracy z młodzieżą, którą uwielbiam. Szkoda, że zarówno ferie letnie i zimowe trwają tak krótko, bo mógłbym tak jeździć cały rok!

  9. Magda Futyma, stopempoprzygode.blogspot.com

    stopempoprzygode.blogspot.com

    stopempoprzygode.blogspot.com


    Wprawdzie nie pracuję na etacie, bo póki co jestem jeszcze studentką, chociaż może właśnie ten fakt powoduje częste pytania: „Ale jak to robisz? Studia dzienne, brak stałych zarobków, a tyle wyjazdów?”.
    Z natury jestem osobą, która lubi mieć dużo na głowie – im więcej zajęć, tym lepiej jestem w stanie zorganizować swój czas. Uczelnia jest wprawdzie absorbująca, ale wychodzę z założenia, że nie ma ograniczeń, których nie da się przeskoczyć lub chociaż trochę naciągnąć. Zawsze na początku semestru zaznaczam w kalendarzu wszystkie długie weekendy, okresy międzyświąteczne, ferie – po prostu dłuższy czas wolny od nauki. Czasem wystarczy opuścić dodatkowe 2-3 dni zajęć, by z czterech dni wolnego zrobiło się aż dziewięć. „Chomikuję” wszystkie dozwolone nieobecności, by móc wykorzystać je na taką właśnie okazję i czas podróży.
    W kwestii wydatków – jestem zwykle dosyć oszczędna (co nie znaczy, że skąpa!). Dorabiam jako dreadmakerka, robię też warkoczyki afrykańskie. Nie zarabiam na tym wprawdzie kokosów, a tym bardziej nie mogę powiedzieć, że jest to stałe źródło dochodów, ale mam złotą zasadę: wszelkie zarobione pieniądze odkładam do skarbonki i choćby nie wiem co, nigdy z niej nie podkradam 😉 Staram się też nie wydawać pieniędzy na rzeczy, które nie są mi naprawdę potrzebne; zamiast kolejnej pary spodni wolę kupić bilet lotniczy bądź odłożyć „na czarną godzinę”, a później móc je wydać na lokalne przysmaki za granicą. Jedyna rzecz, na którą nigdy nie żałuję pieniędzy to książki – notabene, w dużej mierze podróżnicze.

  10. Maja, travelingrockhopper.com

    travelingrockhopper.com

    travelingrockhopper.com

    Mój zawód należy raczej do tych mało popularnych – jestem astrofizykiem. Zajmuję się pracą naukową, czyli większość czasu spędzam przed komputerem analizując widma, szukając molekuł itp. Ale, moja praca ma też bardzo wiele wspólnego z podróżami. Często jeżdżę na konferencję, które bywają na całym świecie. Oczywiście wyjazd służbowy wiąże się z obowiązkiem wygłoszenia prezentacji, ale i z przyjemnością jaką jest możliwość pozwiedzania danego miejsca! Od czasu do, jeżdzę też na tzw. „obserwacje”, czyli w rozmaite zakątki świata aby prowadzić obserwacje moich obiektów dużymi teleskopami. Dodam, że największe obserwatoria znajdują się m.in. na Hawajach, w Chile, RPA, więc taka podróż służbowa to podwójna przygoda.
    Na zdjęciu widzicie obserwatorium na Hawajach, tuż po wschodzie słońca. Teleskopy o każdej porze wyglądają lepiej niż astronom po nocy obserwacyjnej 😉

  11. Mateusz Rosadziński, podroze-w-obiektywie.blogspot.com

    travelingrockhopper.com

    travelingrockhopper.com


    Wykładam na uczelni UAM w Poznaniu.. bułki :), tak, tak, pyszne kanapki przygotowywane w bufecie studenckim, do tego znakomita kawa, jogurty owocowe, sałatki- wszystko przygotowane przez kilkuosobową ekipę. Kończąc szkołę gastronomiczną od razu trafiłem na pracę w swoim kierunku zawodowym. Pomimo wielu wzlotów i upadków, stresów i presji czasu, praca daje mi finansową możliwość podróżowania oraz dzięki organizacji roku studenckiego, kilkunastu dni wolnych od pracy.

  12. Paweł Osmólski , osmol.pl

    osmol.pl

    osmol.pl

    Kierownik projektów internetowych i jednocześnie osoba odpowiedzialna za rozwój serwisów regionalnych u jednego z największych wydawców w Polsce.
    Czym się zajmuję? Mój zwyczajny dzień w korporacji to codzienna praca z fantastycznymi ludźmi z „różnych światów”, którzy pracują nad tym samym produktem, najczęściej nawet się nie znając. Łączę ogień z wodą, czyli potrzeby redakcji przekładam na język programistów i webmasterów. Wraz z działem SEO optymalizuję strony, potem np. projektuję nowe funkcjonalności portali , dbam o UX, dyskutuję z działem sprzedaży o ich pomysłach. W międzyczasie codziennie rozmawiam przez telefon, skype, hangouta [i sam Bóg wie przez co jeszcze ;)] z redakcjami z całej Polski, rozwiązując mniejsze i większe problemy. Albo stwierdzam, że „u mnie działa”, co zawsze bawi i złości jednocześnie. Często jestem  ostatnią deską ratunku, rzadziej pierwszym, który mówi, że „nie da się” 😉
    A potem, po bywa że nawet po więcej niż ośmiu godzinach w pracy, wracam do domu i piszę bloga, dopieszczam artykuły, wybieram zdjęcia, linkuję posty. Dopieszczam serwis tak, by dobrze się czytało i chciało się wracać po kolejne artykuły, po kolejne informacje praktyczne, po emocje. I wieczorem w tak zwanym międzyczasie też potrafi zadzwonić telefon z pracy, bo internet nie śpi 🙂 Jak widać cały dzień potrafię spędzić w Internecie. Ot, to mój świat, moje naturalne środowisko : ) I jak na to moje życie patrzę z boku, to stwierdzam: „Lubię to!” A lubię tym bardziej, że już tylko dla własnej przyjemności wykorzystuję 26 dni urlopu i gna mnie tam, gdzie nie zawsze jadą wszyscy. Iran i Uzbekistan odkryłem, zanim jeszcze było to modne ;), bo do Birmy zawitałem, zanim się szerzej otworzyła, w Nepalu miałem szczęście być na kilka lat przed trzęsieniem ziemi, a ostatnio leniwie przemierzałem Laos. I niech się wali i pali, ale w tym roku powrócę do Albanii.
    Mam też od kilku lat małe marzenie, by kiedyś móc sobie pozwolić na wyjazd do Butanu. A na marzenie trzeba uważać, zazwyczaj jak się mocno wierzy, to potrafią się spełnić. Ja marzę mocno : )

  13. Piotrek Brewczyński, jedzbawsie.pl 

    Pawel Brewczynski

    jedzbawsie.pl

    Moja historia zawodowa jest standardowa i niestandardowa zarazem. Z wykształcenia jestem prawnikiem (sic!), ale już w połowie studiów zorientowałem się, że nie jest to zawód dla mnie. Na szczęście od okolic 15 roku życia „robiłem w internetach” – najpierw na dużym vortalu zajmującym się szeroko pojętą fantastyką, a następnie założyłem swój własny sklep internetowy, w którym przez 3 lata z powodzeniem sprzedawałem… gry planszowe. Niestety, młoda głowa nie sprzyjała robieniu interesów i po rzeczonych trzech latach razem ze wspólnikiem postanowiliśmy, że sklep sprzedajemy i szukamy sobie bardziej stabilnego źródła dochodu.
    Obecnie pracuję na nieszczęsny pełen etap u jednego z największych producentów sprzętu AGD na świecie. Jestem specjalistą do spraw marketingu internetowego – jak łatwo wywnioskować z wcześniejszego akapitu, jest to zawód wyuczony, który bardzo mi pasuje (a przy okazji pomaga również w prowadzeniu bloga). Z wyjazdami zasadniczo nie mam problemów, choć jeśli nagle postanowiłbym wybrać się na wycieczkę dookoła świata, to mógłbym mieć pod górkę. Szeroko pojęta „góra” firmy ma niezłego kręćka w temacie aktywności fizycznej, więc moje Wyprawy traktowane są z dużą wyrozumiałością – nie mam problemów z uzyskaniem jednego, dłuższego urlopu w ciągu roku (mówię tu o 3-4 tygodniach), jak również z krótszymi wypadami na przedłużony weekend. Zarobki – jak zawsze – mogłyby być wyższe, ale moją chciwość hamuje nieco bardzo przyjemna atmosfera pracy i to, że w dużej mierze jestem sam sobie panem. No i w luźniejsze dni mogę na spokojnie pogrzebać przy wpisach na bloga.

_______PRZEWODNIKI___________________________________________________________________

Lecisz na wakacje ? Zaczerpnij informacji z najlepszego źródła:

Książki i przewodniki od Wydawnictwa Bezdroża (KLIK)

Książki, przewodniki i mapy z 10% rabatem (przeczytaj o tym jak uzyskać rabat) od Wydawnictwa Geograf (KLIK)

Książki od Wydawnictwa Bernardinum (KLIK)

_______NOCLEGI_______________________________________________________________________

– Skorzystaj z naszego linka, a otrzymasz 35USD zniżki na rezerwację noclegów w TravelPony

Skorzystaj z naszego linka, a otrzymasz 79 PLN zniżki na rezerwację noclegów w airbnb